Coraz bardziej przestraszony






Wąwóz naszych czasów


Druga płyta w dorobku zespołu U Studni zatytułowana "Wąwóz naszych czasów" już powinna być dostępna w sklepach. Jeśli komuś bardzo zależy na czasie to płytę można również zamówić poprzez internet w Dalmafonie: www.dalmafon.pl. Mamy nadzieję, że zdobędzie uznanie słuchaczy. Polecamy na prezenty pod choinkę :)

1. W obliczu cudów wszechświata
2. Rajsko w Krynicy
3. Wąwóz naszych czasów
4. Zakamarki
5. Głos wołającego na pustyni
6. Nosi mnie
7. Coraz bardziej przestraszony
8. Gdziekolwiek
9. A mówią, że...
10. Biesiadnie w Limanowej
11. Z zachwytu nad światem
12. Krakowianka Wiśka
13. Zychowo na Krupniczej
14. I gdzieś tam się idzie

Aleksandra Kiełb-Szawuła – śpiew
Dariusz Czarny – gitary, śpiew
Wojciech Czemplik – skrzypce, altówka, mandolina
Andrzej Stagraczyński – gitara basowa
Ryszard Żarowski – gitary, śpiew

Gościnnie:
Urszula Kopijkowska - wiolonczela
Przemysław Chołody – harmonijka ustna
Adam Niesobski - akordeon
Marek Zarankiewicz – instrumenty perkusyjne

Nagrania:
Studio Echo – Święta Katarzyna, 2014 r.
Realizacja: Maciej Prokopowicz

Studio HIT Wrocław, 2014 r.
Realizacja: Wacław Juszczyszyn
Miks i mastering: Wacław Juszczyszyn








U studni w MDK


Około 150 osób wysłuchało niedzielnego (14.12) koncertu zespołu U Studni, który odbył się w Miejskim Domu Kultury. Wokalista grupy, Dariusz Czarny, zaprosił publiczność na niezwykłe, intymne „spotkanie”.

Zespół „U studni” tworzą w znacznej mierze byli członkowie Starego Dobrego Małżeństwa. Ich muzyka też oscyluje w podobnych klimatach. Jest tu ballada, trochę bluesa , trochę piosenki poetyckiej i turystycznej. Nic dziwnego więc, że propozycja przypadła andrychowianom do gustu. Czytaj więcej...




Pierwsza miłość. Spotkaliśmy ją "U Studni"


Wielu z nas dobrze zna to uczucie. Idziemy przez miasto... i nagle pojawia się Ona lub On. Pierwsza miłość. Chociaż minęło sporo lat, serce nadal bije mocniej, mimo, że nasz związek dawno odszedł w zapomnienie. Takie właśnie uczucie towarzyszyło nam przez wiele kolejnych piosenek zespołu "U Studni", który gościł na scenie andrychowskiego Miejskiego Domu Kultury. Czytaj więcej...




Idziemy w świat z poezją bez misyjności. Od drogowskazów jak najdalej…


Poniżej prezentujemy Państwu wywiad Irminy Kosmali z Darkiem Czarnym, wokalistą zespołu „U studni”.

Zdaje się, że dźwięki wciąż wibrują gdzieś w powietrzu, jednak sala, w której przed chwilą odbył się półtoragodzinny koncert, już opustoszała. Ludzie powrócili do swych domów uśmiechnięci i lekcy, bo i takimi słowami oraz melodią zostali dziś wypełnieni. Zasiadamy z Darkiem Czarnym w ostatnim rzędzie sali widowiskowej EsTeDe i rozpoczynamy rozmowę. Naprawdę trudno nie zahaczyć w niej o to najboleśniejsze, szczególnie dla nas – sympatyków dawnego SDM-u – wspomnienie nagłego rozpadu zespołu, które dokonało się 15 kwietnia 2012 roku. Czytaj więcej...




Koncert „U Studni”, bisy i wspólne śpiewanie


„U Studni” to zespół założony 2 lata temu przez byłych muzyków Starego Dobrego Małżeństwa. Choć zespół wykonuje przede wszystkim własne utwory, jednak klimat koncertów zbliżony jest do koncertów SDM sprzed lat. Zarówno wokal Oli Kiełb, jak i brzmienie skrzypiec Wojciecha Ciemplika, sprawiają, że piosenki „U Studni” stają się bardzo „makatkowe”. Nie można jednak powiedzieć, że zespół jest kalką tego co muzycy tworzyli przed laty. Koncert w Centrum Kultury eSTeDe był wyjątkowy nie tylko przez klimat jaki udało się stworzyć, w trakcie koncertu muzycy po raz pierwszy zobaczyli swoją drugą płytę Wąwóz naszych czasów, która prosto do Gniezna dotarła z wytwórni. Czytaj więcej...




Znalezione w sieci


Stary Klasztor we Wrocławiu to miejsce, które będziemy ciepło wspominać i chętnie zagramy tam ponownie.
Posłuchajcie jak zabrzmiała piosenka tytułowa z płyty "Wąwóz naszych czasów", która już niebawem się ukaże.








Studio Echo




Studio Echo w Świętej Katarzynie będziemy wspominać bardzo ciepło. Panuje w nim dobra atmosfera co bardzo pomaga w pracy tak muzykom jak i realizatorim dźwięku. Jak widać na załączonym obrazku, w sesji nagraniowej uczestniczyli wszyscy członkowie zespołu i byli zadowoleni z efektów pracy. Ale to nie wszyscy uczestnicy nagrań. Na płycie znajdzie się kilka ciekawostek, które na razie niech pozostaną niespodzianką.




Spotkanie U Studni - relacja z Cork


Wydarzenia i relacje
Autor: Adam Oleś
Poniedziałek, 16 Czerwiec 2014 22:21

W ostatnią sobotę 14 czerwca na scenie pubu Clansys mieliśmy zaszczyt gościć mistrzów poezji śpiewanej: zespół „U Studni”. Ostatni raz artyści gościli u nas 10 września 2010 roku, jeszcze pod nazwą Stare Dobre Małżeństwo.



 „Spotkamy się kiedyś u studni
Wkoło będzie zielono
Nasze żony będą odświętne
Nawet wódkę wypić pozwolą….”


Jakby tekst dawnej piosenki SDM przeniósł się w irlandzką rzeczywistość, właśnie w ten ciepły czerwcowy wieczór spotkaliśmy się u studni; zaczarowani poezją muzyki wydobywającej się ze strun i gardeł muzyków. Z zamkniętymi oczami daliśmy się ponieść muzyce zespołu oraz poezji pana Adama Ziemianina, która zaprosiła nas na sentymentalną podróż, w krainę naszych młodzieńczych pragnień. Unieśliśmy się na chwilę ponad nasze codzienne troski i wróciliśmy na chwilę z powrotem,  gdzieś na bieszczadzkie trakty z pełnym plecakiem i nadzieją na powrót do krainy dziecięcych lat...czytaj więcej.




U Studni - Muzyczna wizytówka


Nasza debiutancka płyta jest na rynku już od roku. Jej ukazaniu się nie towarzyszył żaden szum medialny co nie przeszkodziło jej wcale w zdobywaniu serc słuchaczy i nowych zwolenników. Piosenki przypadły wielu osobom do gustu o czym świadczy fakt, że są śpiewane już przez publiczność na koncertach a na Łagodnej Liście Przebojów "Lubię gdy" oraz "Testament poety" zajmują dwa pierwsze miejsca. A najbardziej cieszą nas recenzje, które ukazują się spontanicznie pisane przez uważnych słuchaczy. Przedstawiamy jedną z takich recenzji napisaną przez panią Izabelę Mikrut:

Jak jest z utworami na tej płycie? Trochę kałużowo, trochę przesiadkowo, cyrklowo i linijkowo, a czasami i listownie. A do tego bardzo, bardzo nastrojowo, refleksyjnie i pięknie. Tak po prostu. Debiutancki krążek grupy U Studni nie może zyskać medialnego rozgłosu – to płyta, która nie zaistnieje w świadomości masowego odbiorcy, nie narobi zamieszania na rynku fonograficznym i nie zdobędzie szturmem popularnych (wyłączając tematyczne) radiowych list przebojów. Zresztą nie takie jest jej zadanie. „U studni” to zestaw utworów niemodnych i paradoksalnie przez to właśnie ponadczasowych. Muzycy doskonale znani z poprzedniego, legendarnego i „kultowego” zespołu łączą tu nurty krainy łagodności z delikatnym, poetyckim żartem, refleksję i wyciszenie z harmonią i zgodą na świat, optymizm i nadzieję z dodającą sił miłością. Zabierają słuchaczy na muzyczną wędrówkę nie tylko po górskich szlakach (choć i tego motywu nie zabraknie).Czytaj więcej.





starsze